Wybory na Białorusi 2015

Nieważne jak się głosuje. Ważne kto (i jak) liczy głosy


Obserwator: głosów jest więcej niż było głosujących

Jakich metod używają komisje wyborcze w celu sfałszowania wyborów? Redakcja belsat.eu otrzymała szczegołówe sprawozdanie niezależnego obserwatora pracujących w jednym z punktów do głosowania w stolicy. Przytaczamy jego treść w całości:

„Drodzy koledzy, przyjaciele!

W ciągu sześciu dni byłem obserwatorem na wyborach – w punkcie wyborczym nr 58 w dzielnicy Sowieckiej w Mińsku (szkoła nr 28). Oto sedno naruszeń, które zarejestrowałem:

1. Obserwatorów faktycznie nie dopuszczono do obserwowania procesu liczenia głosów. Obserwatorów było 15. 13 z nich to pseudo-obserwatorzy z BRSM (państwowa organizacja młodzieżowa – od red.) i podobnych organizacji. Niemal wszyscy to pracownicy tej szkoły.

2. Realnymi obserwatorami byłem ja z kolegą. Wszystkich zgromadzono w przeciwnym końcu pomieszczenia o kształcie korytarza, o ponad 15 metrów od stołów, gdzie liczono głosy. W drugim końcu stały stoły, zasłonięte przez postacie członków komisji.

Spowodowałem konflikt z przewodniczącym komisji, który zakończył się niemal usunięciem mnie przez milicję z lokalu. W wyniku znalazłem się jednak prawie 3 metry od stołu, ale nie dodało to praktycznie żadnych szans zobaczenia czegokolwiek.

Na Białorusi przewodniczący w zdecydowanej większości komisji wyborczych nie pozwalają obserwatorom na bezpośrednie obserwowanie procesu liczenia głosów, powołując się zapis w ordynacji wyborczej, który mówi że obserwatorzy nie mogą przeszkadzać w pracy komisji. Wszelkie dyskusje w tym zakresie mogą się skończyć wyproszeniem z lokalu. Dodatkowo CKW w jednym ze swoich postanowień zabroniła obserwatorom posługiwania się urządzeniami zapisującymi dźwięk i obraz – Belsat.eu.

Najczęściej obserwator ogląda z kilku metrów jedynie taki obrazek:

Liczenie głosów w Kriczewie

3. W ciągu podstawowego dnia głosowania naliczyliśmy z kolegą 710, które wrzuciły do urn karty do głosowania. W protokole końcowym komisji jest wymieniona liczba 1046 osób, które wzięły udział w wyborach tego dnia. Różnica wynosi 336 osób.

4. W protokole końcowym wymieniono 96 osób, które głosowały na Karatkiewicz (rywalkę Łukaszenki 0 Belsat.eu). Jednak w czasie podliczania głosów liczba 96 dotyczyła jedynie tych, które oddały na nią głos w ciągu właściwego  dnia głosowania. Przy podliczaniu wyników głosowania przedterminowego wymieniono liczbę 36 głosów na Karatkiewicz. W ten sposób Komisja ukradła Karatkiewicz 36 głosów.

Na Białorusi komisje wyborcze otwarte są już w tygodniu poprzedzającym właściwe głosowanie. Daje to okazję do manipulowania wynikami, bo wtedy trudniej kontrolować proces wyborczy – Belsat.eu

WNIOSKI

1. W obawie, że wybory w tym punkcie wyborczym mogą być nieważne z powodu katastrofalnej frekwencji, komisja widocznie dorzuciła tę ilość pseudo-głosów, która zapewniałaby, że niezależnie od rzeczywistej aktywności wyborców, wybory zostałyby uznane za ważne.

2. Aby dokonać takiego fałszerstwa wystarczają starania jednego człowieka.

3. Mam podstawy, aby obarczyć odpowiedzialnością za fałszerstwa przewodniczącą komisji Ałę Pancialej – kierownika ds. dydaktycznych szkoły nr 28 w Mińsku.

Obywatel Białorusi Zmicier Sauka

P.S. Jest mi niezwykle przykro i wstyd za członków komisji, którzy uznali za możliwe dokonanie przez siebie takiego przestępstwa.”

belsat.eu

ZOBACZ TAKŻE
KOMENTARZE