Wybory na Białorusi 2015

Leanid Zaika: „Dobrze, że na razie to tylko diagnoza, a nie epikryza po zgonie gospodarki.”

video

Obecny stan portfeli Białorusinów to bezpośredni wynik polityki Aleksandra Łukaszenki. Są o tym przekonani eksperci, którzy wzięli udział w okrągłym stole, w ramach niezależnego projektu „Rząd dla narodu”. Wzięli w nim udział byli członkowie rządu, tworząc swojego rodzaju „gabinet cieni” ds. pokonania kryzysu gospodarczego.

Prezes Banku Narodowego, premier, członkowie i doradcy rządu. Wszyscy z przystawką „eks-”. Byli urzędnicy państwowi już jako niezależni eksperci stawiają niezbyt pocieszającą diagnozę gospodarce państwa.

„Dobrze, że na razie można postawić diagnozę, a nie pisać epikryzę po zgonie gospodarki. Mamy teraz kryzys. To kryzys intelektualny dlatego, że działania polityki gospodarczej i główne cele się nie sprawdziły” – mówi ekonomista Leanid Zaika. 

Wynikiem tych działań, które eksperci określają mianem „autorytarnych”, są wskaźniki gospodarcze. W ciągu 8 miesięcy tego roku PKB zmniejszył się o 3,5 proc., rezerwy walutowe – ponad 170 mln dolarów, a inflacja wzrosła o prawie 8 proc.

„W 2011 roku dolar był po 3000 rubli. Dziś kurs to prawie 18000.- Wartość rubla spadła sześciokrotnie” – przypomina Stanisłau Bahdankiewicz, prezes Banku Narodowego w latach 1991 – 1995.

Obecne pogorszenie się wskaźników gospodarczych oraz gwałtowny spadek wartości „zajączka” eksperci wiążą przede wszystkim z sytuacją w Rosji. I widzą w tym jeden z największych błędów Aleksandra Łukaszenki. Bahdankiewicz dodaje:

„Popadliśmy w ogromną zależność, straciliśmy suwerenność w dziedzinie gospodarki i teraz z tego powodu cierpimy”.

Oprócz tego – z powodu braku zagranicznych inwestycji – uzupełnia myśl byłego prezesa Banku Narodowego były premier Michaił Czyhir. Uważa on, że krajowy przemysł może stanąć na nogi tylko dzięki zastrzykom z zewnątrz:

„Trzeba stworzyć warunki dla inwestycji zagranicznych. Dlatego, że nie jesteśmy w stanie podźwignąć całej gospodarki. Potrzebujemy inwestycji zagranicznych przede wszystkim w sferze produkcji, żeby innowacje były na wszystkich kierunkach”.

Diagnoza i leczenie są oczywiste, ale czy rząd zdecyduje się na terapię po wyborach? Były premier nie traci nadziei na rozsądek władz:

„Myślę, że musi być zrozumienie, iż ta droga, którą idziemy, prowadzi w ślepy zaułek i trzeba coś robić. Jeżeli nie robić, to będzie jeszcze gorzej” – ostrzega Czyhir.

Ekonomista Leanid Zaika nie raz doradzał strukturom rządowym, ale tym razem oczekuje rozsądku przede wszystkim od wyborców:

„Myślcie, po co idziecie do punktów wyborczych, kogo zamierzacie wybierać. I myślcie o tym, że macie dzieci. To najważniejsze – odpowiedzialność przed naszymi dziećmi” – apeluje.

Bo to właśnie one będą kiedyś musiały odnawiać zrujnowaną gospodarkę kraju i zwracać ogromne długo obecnie rządzących.

Wolha Żarnasiek, „Biełsat”

Леанід Заіка: Добра, што пакуль можна ставіць дыягназ, а не пісаць эпікрыз эканоміцы, якая спачыла

ZOBACZ TAKŻE
KOMENTARZE